2007.08.01 Operatorzy telekomunikacyjni prawie kłamią

Działy marketingowe prześcigają się w sposobach na wyeksponowanie swojej oferty, aby brzmiała nośnie, przykuła uwagę, a jeżeli cena jest głównym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji przez klienta należy przedstawić ją jak najatrakcyjniej.

tele2.jpg

Ceny samochodów w rodzimych reklamach przedstawiane są tak: "oszczędzasz 10.000 zł", "oszczędzasz 15.000 zł", a konkurencja na to: "oszczędzasz nawet 40.000 zł". Ile kosztuje samochód, klient nie wie, ale wie że oszczędza, im więcej tym lepiej. Drugą doskonałą metodą jest zastosowanie przyimka "od". Cena samochodu już od 19.900 zł, zawsze w takim momencie zastanawiam się czy samochód ma cztery koła, czy trzeba je zorganizować we własnym zakresie. Trzecia metoda pojawi się na końcu artykułu jako wyraz desperacji.

W ubiegłym roku Urząd Komunikacji Elektronicznej zmienił przepisy, umożliwiając mniejszym operatorom korzystanie z łącz TP S.A. Dotychczasowy monopolista został zobowiązany do zawierania umów na sprzedaż swojej usługi szerokopasmowego dostępu do internetu. Już w lutym b.r. pojawiła się oferta Netii, a niedawno Tele2, TP S.A. też nie została w tyle obniżając swoje ceny. Obecnie jesteśmy świadkami wojny cenowej, z której najbardziej mogą być zadowoleni klienci. Spada cena i rośnie prędkość internetu z najtańszej w tamtym roku 128 kb/s, normą stało się obecnie 512 kb/s, a nawet 1 mb/s. Wszystkie trzy firmy zasadniczo sprzedają ten sam szerokopasmowy dostęp do internetu, czyli usługę zwaną powszechnie Neostradą, a zatem skoro "towar" jest ten sam, to głównym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji przez klienta jest cena.

Już od 28 zł

Pierwsza z telewizyjnymi reklamami wystąpiła TP S.A. informując: "Wybierz Neostradę TP 1 Mb już od 28 zł z VAT i korzystaj z szybkiego Internetu". Poruszyłem się w fotelu, to dużo mniej niż dotąd płaciłem. Cennik TP S.A. szybko sprowadził mnie na ziemię. – Umowa na 36 miesięcy, pierwsze 6 miesięcy 28 zł, pozostałe 30 miesięcy 56 zł, opłata aktywacyjna 12,20 zł, koszt ogółem: 1860,20 zł, koszt na m-c: 51,70 zł.

Już od 19 zł

"Teraz szybki Internet o prędkości pobierania danych do 1 Mbit/s już od 19 zł miesięcznie!" zakomunikowała wkrótce Netia. Nauczony doświadczeniem, tym razem szybciutko pobiegłem sprawdzić szczegółowy cennik. Nie zawiodłem się… w podejrzliwości.
– Umowa na 36 miesięcy, pierwsze 3 miesiące 19 zł, pozostałe 33 miesiące 49 zł, opłata aktywacyjna 10 zł, modem 1,22 zł, koszt ogółem: 1685,00 zł, koszt na m-c: 46,80 zł.

Już od 15 zł

Tele2 nie mogło gorzej wyglądać w spotach reklamowych, poprzeczka poszła w dół - 15 zł / m-c. Brawo, ale co to oznacza. – Umowa na 36 miesięcy, pierwsze 6 miesiące 15 zł, pozostałe 30 miesięcy 55 zł, aktywacja i modem 2,44 zł, koszt ogółem: 1742,00 zł, koszt na m-c: 48,40 zł, okazało się, że 15 zł to więcej niż 19 zł, taka marketingowa matematyka.

netia.jpg

Kiedy zabraknie "od", trzeba sięgnąć po "za darmo"

Netia: 1 Mbit/s przez rok za darmo - czyli 12 miesięcy za darmo, 24 miesiące za 49 zł, modem 79 zł, aktywacja 10 zł. Koszt ogółem: 1265 zł, koszt na m-c: 35,10 zł, jeżeli nie zrezygnujemy z papierowych faktur zapłacimy dodatkowo 88,92 zł (więcej: tutaj).

Tele2: Promocja Wakacyjna - abonament 15 miesięcy za darmo! - czyli 15 miesięcy za darmo, 21 miesięcy za 49 zł, modem 122 zł, aktywacja 98,82 zł. Koszt ogółem: 1250 zł, koszt na m-c: 34,70 zł.

W wyniku zastosowania metody trzeciej, cena usługi spadła do zera, ale natychmiast, dla mnie w niezrozumiały sposób, wzrosły ceny aktywacji i ceny za modem, które do tej pory utrzymywały się na poziomie 1,22 zł.

***

To na pewno nie koniec wojny o umysły klientów. Klientów, którym poza rozterką czy przy spadających cenach połączeń telekomunikacyjnych zawrzeć trzyletnie zobowiązanie opłacania abonamentu, serwuje się matematyczną szaradę "kto Neostradę sprzedaje taniej". Zdumiewa fakt, że żadnej firmy nie stać na odwagę by przedstawić swoje ceny w prosty i przejrzysty sposób. Zwykle dopiero interwencja krajowego urzędu konsumenckiego narzuca odgórnie uczciwe informowanie klienta, jak to jest z obowiązkiem informowania przez banki o rzeczywistej stopie procentowej, lub jak to jest w handlu z obowiązkiem przeliczania ceny na kilogram, czy inną stałą jednostkę.